Przejdź do głównej zawartości

Red hot chili peppers


Zabawa na długie, ponure wieczory, pozbawione ładnego światła ...
Potrzebne są: papryczki, kadzidełka, patyczki do szaszłyków, lampa błyskowa  i ... dużo cierpliwości.
Ustawiamy, zapalamy kadzidełko, papryczkę wbijamy na patyczek do szaszłyków, ustawiamy kadr i ostrość (najlepiej ręcznie) i ... robimy zdjęcia. A po co cierpliwość? Bo dym, ta małpa zielona, nie chce sie ustawiać tak jak chce fotograf tylko robi co mu się żywnie podoba! W efekcie tylko kilka ujęć jest z takim dymem jak potrzeba - ale zabawa świetna :)

Potem tylko usuwamy co niepotrzebne (kadzidełka i patyczki) ze zdjęcia :)



Można jeszcze próbować z ziarenkiem kawy, żarówką i czym jeszcze? Jakieś pomysły? :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Na faceliowym polu szczęścia

Muszę przyznać, że ostatnio zaniedbywałam bloga - ale nie dlatego, że nie robiłam zdjęć :)) Postaram się poprawić :)
Kilka zdjęć z wypadu z moim Małym Szczęściem na pole facelii.





Rydno 2017

Tradycyjnie jak co roku i tego roku się odbyło ;))
Oto kilka moich zdjęć.









Można było zobaczyć jak powstają wyroby z filcu.



 Ulepić sobie coś z gliny.










Zobaczyć jak uzyskiwano się miedź z malachitu.