Przejdź do głównej zawartości

Red hot chili peppers


Zabawa na długie, ponure wieczory, pozbawione ładnego światła ...
Potrzebne są: papryczki, kadzidełka, patyczki do szaszłyków, lampa błyskowa  i ... dużo cierpliwości.
Ustawiamy, zapalamy kadzidełko, papryczkę wbijamy na patyczek do szaszłyków, ustawiamy kadr i ostrość (najlepiej ręcznie) i ... robimy zdjęcia. A po co cierpliwość? Bo dym, ta małpa zielona, nie chce sie ustawiać tak jak chce fotograf tylko robi co mu się żywnie podoba! W efekcie tylko kilka ujęć jest z takim dymem jak potrzeba - ale zabawa świetna :)

Potem tylko usuwamy co niepotrzebne (kadzidełka i patyczki) ze zdjęcia :)



Można jeszcze próbować z ziarenkiem kawy, żarówką i czym jeszcze? Jakieś pomysły? :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)