Przejdź do głównej zawartości

świt na Łyścu

Łysiec - Łysa Góra - Święty Krzyż: trzy nazwy tego samego miejsca. Nastrojowego, pięknego miejsca. grupa normalnych inaczej wybrała się tam na wschód słońca w ramach warsztatów Ewy i Piotra.

Wcześnie to było... wcześnie ... :D

Kilka moich ujęć




 

Szalona grupa:)

Schodząc zajrzeliśmy do buka Jagiełły
 

A na samym dole spotkaliśmy zygzakowatą ... 

Komentarze

  1. Mmhmmm, zaczynam się zastanawiać czy byłyśmy na tych samych warsztatach?

    OdpowiedzUsuń
  2. no - nie schodziłaś w dół :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, to dwa zdjęcia.... a reszta? Ja takich nie mam, zupełnie inne kolory i kadry zresztą też;)

      Usuń
    2. a wchodziłaś po schodkach wyżej? Czy z samego dołu robiłaś? Jedynka przycięta od dołu bo głowy wchodziły na dwójce szczyt sosny usuwałam na czwórce chyba nic ...

      Usuń
  3. Wchodziłam, ale nie mam na razie czasu na zabwy z klonowaniem tych czubków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podrzuć mi, to ci zrobię ;)

      Usuń
  4. Fantastyczne zdjęcia!
    Już żałuję, że z Wami nie byłem :(
    Tylko, czy dałbym radę wstać tak wcześnie ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artur - nie ma siły - trzeba było wstawać :D

      Usuń
  5. To jeszcze napisz, jaka ogniskowa była potrzebna do zrobienia pierwszego zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 300 mm na niepełnej czyli 450 na pełnej :)

      Usuń
    2. Czyli dałbym radę :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…