Przejdź do głównej zawartości

O soli i pieprzu






W fotografii jak wiele innych dziedzinach życia czy sztuki istnieją mody. I jak gdzie indziej i tu także spotyka się osoby ślepo za najnowszymi trendami podążające. Nie zastanawiają się one czy HDR to zawsze dobre rozwiązanie, czy z cieniami rzeczywiście trzeba walczyć wszelkimi sposobami, czy twarz oraz ciało kobiety mają wyglądać jak plastik. Trzymanie się trendów to częsty błąd początkujących fotografów. No ale czy można im się dziwić? Zewsząd (z portali foto) spoglądają na nich bezcieniowe krajobrazy o mocno podniesionej saturacji oraz bardzo podbitym kontraście lokalnym czy plastikowe twarze a na dodatek wszyscy się nimi zachwycają...
No ale każdy taką fazę może (a może musi?) przejść – od tego jest dojrzewanie fotograficzne. Z biegiem czasu i zwiększaniem się naszej fotograficznej samoświadomości zauważamy jednak, że te bezcienie sprawiają, że zdjęcia wyglądają płasko, że nie widać w nich przestrzeni i głębi, że jednak lepiej jak warz wygląda bardziej naturalnie … 
Apeluję - nie podążąjmy ślepo za modą, bądźmy sobą, szukajmy własnego stylu - przecież mało kto dobrze wygląda w rurkach ;) Cień i kontrast nadają zdjęciu życia, sprawiają, że nie jest mdłe, że nie ucieka w niepamięć zaraz po obejrzeniu. Można powiedzieć, że są solą i pieprzem fotografii :) Nie twierdzę bynajmniej, że HDR i wyciąganie z cienia to coś złego – przeciwnie, sama często używam ale umiar moim zdaniem jest bardzo ważny.

 
 ps. Na dolnym zdjęciu zabytkowy zakład w Maleńcu.

Komentarze

  1. Piękne zdjęcia :) Bardzo ciekawy wpis, daje do myślenia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zawsze trzeba podążać za modą i to w jakiejkolwiek dziedzinie życia. Lepiej wypróbować wszelkie możliwości :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. To co napisano jest prawdziwe - poniekąd - dla fotografii czarno-białej. Tam nie ma koloru więc światła i cienie są wszystkim co o takiej fotografii stanowi (co do łagodnych przejść tonalnych to się można również spierać bo przecież jest też technika zwana grafizacją która też potrafi tworzyć obrazy wymowne a tam nie ma przejść tonalnych, są techniki low key i high key gdzie brak zazwyczaj całej skali szarości i jest ona przesunięta odpowiednio w którąś stronę). Niestety nie tylko za sprawą nowomody ale pewnie na skutek naturalnej chęci dodania obrazowi jakiejś pełni czy też wyrazu zaczęto tworzyć obrazy barwne. Czasami kolor to wszystko (sztuka pop-art). Więc ze wszelkimi definicjami i wskazówkami należy bardzo ostrożnie! Generalnie nie należy ulegać zbytnio modom - ale niestety czy tego się chce czy nie to się im ulega (np. tworzenie na siłę czarno-białych obrazów bo takie są niby postrzegane jako bardziej artystyczne. A tak na prawdę chodzi o to że może ktoś tak robiący po prostu nie potrafi posługiwać się kolejną składową obrazu czyli kolorem - bo to proste nie jest! Starzy wielcy fotograficy tworzyli czarno-białe zdjęcia bo nie mieli technicznych możliwości tworzenia innych prac - kiedy się pojawiły często zaczynali tworzyć w kolorze. Ale o tym się często nie wspomina bo to takie małomodne a przeca trza być modnym artystą).

    OdpowiedzUsuń
  4. Super fotki :) A z musem bycia dziś "tredni" się niestety nie wygra...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mądry tekst, ale niestety nie pojmą go co niektórzy ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne foty :) Taka refleksja po tym tekście: w której dziedzinie życia na "start" się nie naśladuje tego co obecnie jest na topie? Dopiero doświadczenia uczą, że czasem lepiej się wyróżniać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ważne by zdać sobie sprawę, że pora poszukać własnego stylu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Na faceliowym polu szczęścia

Muszę przyznać, że ostatnio zaniedbywałam bloga - ale nie dlatego, że nie robiłam zdjęć :)) Postaram się poprawić :)
Kilka zdjęć z wypadu z moim Małym Szczęściem na pole facelii.





Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)