Przejdź do głównej zawartości

To co tygrysy lubią najbardziej ...

... czyli mroźny świt :)
Pięknie było, rozlana mleczna mgła ...


Oczywiście gdy słońce zaczęło wstawać byłam nie w tym miejscu co chciałam - więc tradycyjnie uprawiałam biegi pod obciążeniem :)


 


i "kilka" innych :D 
Dawno nie miałam okazji fotografować świtu ... bardzo duża dawka energii.

Komentarze

  1. cudowności!!!..., ja czekam na takie warunki do focenia.., póki co tylko poranki bez słońca

    OdpowiedzUsuń
  2. dzieki :) to prawda dawno nie było warunków do porannego focenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zimo wracaj! Please!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)