Przejdź do głównej zawartości

do diabła z techniką?



Ostatnio spotkałam się z opinią, że technika w fotografowaniu jest nieważna. Że ważny jest szeroko rozumiany „przekaz” jaki ma owo zdjęcie nieść. Że ten przekaz jest znacznie ważniejszy niż sama technika. Że to tytuł ma krzyczeć, przyciągać uwagę – tak jakby dziełem był ów tytuł a nie samo zdjęcie. Że to tytuł ma naprowadzać widza by dostrzegł to co autor chciał pokazać. Tylko niestety często jest tak, że tytuł krzyczy a zdjęcie do tego jest … nijakie. Dochodzi czasami do tego, że zwracający uwagę na stronę techniczną – a nawet wręcz sugerujący jak poprawić odbiór zdjęcia uważani są za „hejterów”.
Zastanawiam się jak osoby zajmujące się fotografią mniej lub bardziej poważnie mogą uważać, że jakość to przeżytek. Moim zdaniem DOBRA fotografia powinna łączyć w sobie przekazywane wrażenia z jakością. Fotografia powinna mówić sama za siebie, nie powinna potrzebować do tego słów. Technika jest ważna by pokazać to co się chce dokładnie tak jak się chce ...  a nie tak jak "wyjdzie".

Ale to takie tylko moje dywagacje … jak Wy myślicie?




Komentarze

  1. Dobry tekst i świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myślę, że miejsce znajdzie się i dla kiepskich zdjęć z genialnymi tytułami i dla genialnych zdjęć z kiepskimi tytułami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko czy jest to to samo miejsce? Jeżeli mogę to wole genialne zdjęcia - mogą być nawet bez tytułów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię wymyślać tytułów, nie umiem robić świetnych technicznie zdjęć, natomiast ...uwielbiam robić zdjęcia i bardzo bym chciała żeby były świetne;)
    Te powyżej bardzo mi się podobają i też takie chcę...niestety brak mi czasu na lepsze opanowanie obróbki, więc marne szanse:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obróbki to tu zbyt dużo nie było :)
      Dzięki Jola.

      Usuń
  5. Julii Margaret Cameron też zarzucali, że robi fotografie niedoskonałe technicznie... jej zdjęcia przeszły do historii a o niej się pamięta. O tych co robili jej wywody na tematy doskonałości technicznej już się raczej mniej pamięta.
    Co nie oznacza oczywiście, że technika jest nieistotna - ale oprócz niej trzeba mieć też jeszcze coś innego do przekazania.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…