Nota prawna

Wszelkie treści zamieszczone na blogu (zarówno teksty, jak i zdjęcia) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Bez zgody autora zabronione jest m.in. powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części.

Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Nie oddaję zdjęć za za darmo.

niedziela, 26 października 2014

liscie i dziecko

Czy może być dzień zbyt brzydki i zbyt zimny na zabawę? Nie dla mojej Małej ;) Dzisiaj było bardzo zimno ...ale liśćmi można było się pobawić :)




 


 


poniedziałek, 20 października 2014

Barbarka i Wzdół

To niemal kultowe okolice fotograficzne w Świętokrzyskim ... Wybrałam się tam w ostatnią niedzielę. Co prawda światło za bardzo nie dopisało ale nie było tak źle :)









niedziela, 19 października 2014

złote Mostki

Wracałam sobie ze wschodu na Barbarce ... przejeżdżam koło zalewu w Mostkach i daję po hamulcach :) Reszta porannej mgły, złote słońce i wędkarze - czy może być fajniejsze fotograficzne połączenie?





Nie mogłam zdecydować się na jeden odcień :))
Zdjęcia z Barbarki będą potem :)

środa, 15 października 2014

Jezioro łabędzie ...

Odprowadzam dzisiaj dziecko do przedszkola i patrze co dzieje się z pogodą. A dzieje się! Buduje się coraz większa i większa mgła. Odprowadziłam, pędem do domu po aparat i lecę. Myślę może zdążę dojść w jakieś logiczne miejsce do focenia :) Po drodze mijam kominy mojego ulubionego muzeum i one były we mgle skryte. Już miałam dzwonić do dyrektora by mnie wpuścił na teren ale mówię - a co tam, jestem blisko Pasternika zajrzę jak tam a tam .... mgła ... olbrzymia ... i łabędzie tańczące w tej mgle ...




A potem mgła znikła!

No i chyba jednak będę je "podawać" na zimno a nie na "ciepło ;P

niedziela, 5 października 2014

październikowy mroźny świtaniec

Niedziela przed świtem. Wychodzę cicho z ciepłego łóżka zbieram sprzęt i do samochodu - na wschód. Po wyjściu - niespodzianka ... brr... nie spojrzałam na termometr i za cienko się ubrałam. Idę do samochodu ... a tam druga niespodzianka - LODOWE kwiaty na samochodzie. Pierwsze tej jesieni. Patrzę ... wszystko do odladzania wyniesione do domu. Więc wracam ... i usuwam lód :) w końcu wsiadam i jadę ... ufff... zdążyłam przed wschodem. Tym razem nie przemokłam bo zamiast rosy był szron na trawie. Zmarzłam za to straszliwie. Jednak przepięknie było .... Uwielbiam takie wschody.


Na zdjęciach oczywiście Kamienna :)















brrr... zimno mi na samo wspomnienie!
:)

sobota, 4 października 2014

San Gimignano

Toskańkie miasteczko, które ze względu na ilość wież podobnych do współczesnych drapaczy chmur, nazywane jest "Manhattanem średniowiecza". Wieże te pełniły funkcje obronne ale też (a może przede wszystkim) podkreślały zamożność i znaczenie mieszkańców. Zespół zabytkowy San Gimignano jest wpisany na listę dziedzictwa UNESCO.











Muszę jednak przyznać, że mnie fotograficznie nie "ruszyło" Nie bardzo miałam pomysł na pokazanie tego miasta. Mają za to pyszne lody i świetne wino: Vernaccia di San Gimignano

piątek, 3 października 2014

jesienny spacer


"Nudny" spacer z chorym dzieckiem ;)) Pogoda przepiękna więc żal trzymać Małą w domu mimo, że "bez szaleństw" rozumiała nieco inaczej niż ja ;)











Uwielbiam tę jej radość i pogodę :)