Przejdź do głównej zawartości

Więcej indywidualności!

 
Zaglądając na portale fotograficzne nie da się nie zauważyć, że najpopularniejsze obiekty do fotografowania to krajobrazy i kobiety. Jeżeli jeszcze zdjęcia krajobrazów są różne (mimo, że pewne mody da się spostrzec) głównie ze względu na różnorodność krajobrazową, to wśród zdjęć modelek wszystko wydaje się zlewać w jedno zdjęcie. Czasami nawet trudno odgadnąć autora. Wszystkie dziewczyny (koniecznie młode i ładne) pokazane w lesie (różne wersje krzaków rządzą) na ekstremalnie płytkiej głębi tak wyalienowane z otoczenia, że wygląda jakby były wklejone, bez mimiki (no bo czy lekko rozchylone usta można nazwać mimiką?), w strojach (lub bez) absolutnie nie pasujących do otoczenia. Wszystkie zdjęcia tak samo obrobione (gładziutko, jak najgładziej), nawet modelki stają się do siebie podobne. Co stało się z dążeniem do rozpoznawalności fotografów? Co z poszukiwaniem własnego stylu? Zamiast tego mamy kalki „cudnie – pięknych” zdjęć. A ile z nich tak naprawdę zapamiętamy? 

ps. Żeby nie było: sama kiedyś też popełniłam podobne foty i nawet kiedyś mi się podobały :))

 To tyle przemyśleń przy kawie a na zdjęciu Śnieżny Potwór sprzed półtora tygodnia :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)