Przejdź do głównej zawartości

12 fotografii



Wpadł mi dzisiaj w oczy cytat z Ansela Adamsa: "Dwanaście świetnych fotografii każdego roku to wspaniały plon." I tak zaczęłam się zastanawiać: co fajnego zrobiłam w ciągu ubiegłego roku? I czy ja powinnam oceniać czy są dobre czy nie? A jak nie ja to kto? Odbiorca? Odbiorca może nie mieć pojęcia o technice fotografowania. Inny fotograf? Jego opinia zwykle bywa najbardziej wartościowa ale on może nie znać panujących warunków - a te są czasami bardzo ważne i nie można ich "przeskoczyć. Więc kto? Kto decyduje czy zdjęcie jest dobre czy nie? Jury konkursu fotograficznego? Hmm... ich decyzje także bywają kontrowersyjne. Portale fotograficzne? Ehhh te kółka wzajemnej adoracji ... Więc jak dowiedzieć się co jest tak naprawdę dobre w zdjęciu a co nie? Chyba trzeba brać wszystko po trochu pod uwagę i przesiewać przez sito. Tylko, że każdy lubi co innego... i to jest fajne :)

ps. Zdjęć ilustrujących wpis wcale nie uważam za swoje najlepsze. Nad tym, które za takie uważam, dopiero muszę się zastanowić. 
OBIECUJĘ SOBIE JEDNAK ZROBIĆ LISTĘ "THE BEST OF "  :))

edit:

Moje the best of 2011 - zapraszam :) 

Komentarze

  1. Ale to na pewno pierwsza dziesiątka;) Szczególnie drugie.
    Jak zwykle zauroczona.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie jestem pewna czy się znajdą na liście ale dziekuje.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…