Przejdź do głównej zawartości

październikowy mroźny świtaniec

Niedziela przed świtem. Wychodzę cicho z ciepłego łóżka zbieram sprzęt i do samochodu - na wschód. Po wyjściu - niespodzianka ... brr... nie spojrzałam na termometr i za cienko się ubrałam. Idę do samochodu ... a tam druga niespodzianka - LODOWE kwiaty na samochodzie. Pierwsze tej jesieni. Patrzę ... wszystko do odladzania wyniesione do domu. Więc wracam ... i usuwam lód :) w końcu wsiadam i jadę ... ufff... zdążyłam przed wschodem. Tym razem nie przemokłam bo zamiast rosy był szron na trawie. Zmarzłam za to straszliwie. Jednak przepięknie było .... Uwielbiam takie wschody.


Na zdjęciach oczywiście Kamienna :)















brrr... zimno mi na samo wspomnienie!
:)

Komentarze

  1. Piękne chwile, cudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję to zimno... brrr....

    OdpowiedzUsuń
  3. Poranki już niestety chłodne, a czasami wręcz lodowate :) Ale dla takich zdjęć warto było pomarznąć - pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozwolisz Kasiu, że nocne wstawanie pozostawię bez komentarza;) Zdjęć w związku z tym muszę Ci zazdrościć, są jak zwykle piękne, z klimatem mroźnego poranka, bajkowe...
    A ja muszę zaraz iść do pracy i podziwiać wschodzące słońce z okien samochodu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - zawsze zostają weekendy na wczesne wstawanie fotograficzne ;)
      Na warsztatach jesteś bardzo zdyscyplinowana i każdy wschód zaliczasz - wiec dajesz radę :)

      Usuń
    2. W weekendy to się odsypia trudy wczesnego wstawania do pracy. Dlatego rozumiem Jolę.
      Ale gdyby weekend trwał cztery dni, to myślę, że czwartego mógłbym już wstać przed świtem :-)

      Usuń
  5. Witam Kasiu. Zajrzałam na facebooka i Ciebie tam znalazłam zalinkowaną. Oglądam Twoje zdjęcia i jestem zachwycona. Szczególnie podobają mi się te z serii landszaftów. No po prostu, super. A Twoje upodobanie wschodzącego słońca ... Pamiętam jak pokazywałaś nam miejsce do którego często bladym przedświtem zdążasz i dopiero teraz widzę że coś tam jest, choć wtedy tego nie widziałam. Trzeba mieć takie oko!
    Pozdrawiam serdecznie
    Gosia (niezrzeszona uczestniczka foto wypraw)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję serdecznie za tak miłe słowa :))

      Usuń
  6. No cóż mogę napisać -> pięknie i piękne!
    Te z promieniami słonecznymi zwłaszcza.
    Pozostałe zresztą też.
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Na faceliowym polu szczęścia

Muszę przyznać, że ostatnio zaniedbywałam bloga - ale nie dlatego, że nie robiłam zdjęć :)) Postaram się poprawić :)
Kilka zdjęć z wypadu z moim Małym Szczęściem na pole facelii.





Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Rydno 2017

Tradycyjnie jak co roku i tego roku się odbyło ;))
Oto kilka moich zdjęć.









Można było zobaczyć jak powstają wyroby z filcu.



 Ulepić sobie coś z gliny.










Zobaczyć jak uzyskiwano się miedź z malachitu.