Przejdź do głównej zawartości

Trzecie urodziny




Jak ten czas leci  ... ani się człowiek obejrzy a już dzieci mówią (ba! pyskują!), włosy siwieją a blogowi stukają trzecie urodziny (które przegapiłam  - wczoraj były!).
W tym czasie mój blog wyświetlono 67 860 razy ja wyskrobałam 239 postów a napisano do nich 1016 komentarzy (co tak mało co???;P), najpopularniejszym postem ciągle jest kapitularz w Wąchocku.
Czasami mam odwiedziny z bardzo egzotycznych rejonów naszego pięknego globu - co bardzo cieszy.


Szczerze mówiąc nie sadziłam, że tak długo wytrwam w prowadzeniu fotobloga ... No ciekawe jak długo jeszcze :))

Komentarze

  1. Oby jak najdłużej, żebyśmy dalej mogli oglądać piękne zdjęcia ;) Najlepszego z okazji urodzin, pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wytrwałości i życzę kolejnych lat blogowania i wielu udanych zdjęć :) Tych wizyt z egzotycznych rejonów jest faktycznie coraz więcej jednakże u mnie, to niestety w większości booty i dostawcy spamu :( Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "No ciekawe jak długo jeszcze" - nie ma się co zniechęcać!
    Jest tu całkiem ładnie... więc nie należy zatruwać tego takimi myślami!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ nie zatruwam się niczym :) po prostu nie wiem na ile wystarczy mi jeszcze zapału :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…