Przejdź do głównej zawartości

szukając światła




Gdy wczoraj spojrzałam na prognozę wszystko wskazywało na ogromniastą mgłę dzisiaj rano. Taką , którą dałoby radę ciąć nożem. Jednak gdy wstałam mgły ani śladu - tylko daleko Łysogóry za mgiełką, niewielką, były ukryte. Pojechałam ... i jeździłam około 40 minut szukając światła. Słońce wschodziło w chmurce - niezbyt ciekawie to wyglądało. Postanowiłam wracać i na sam koniec, już niemal w Starachowicach, znalazłam takie światło ... no szczerze mówiąc wstając liczyłam na ładniejszą pogodę ale i tak nie było tak źle :)

Komentarze

  1. Pierwsze zdjęcie baaaardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Na faceliowym polu szczęścia

Muszę przyznać, że ostatnio zaniedbywałam bloga - ale nie dlatego, że nie robiłam zdjęć :)) Postaram się poprawić :)
Kilka zdjęć z wypadu z moim Małym Szczęściem na pole facelii.





Rydno 2017

Tradycyjnie jak co roku i tego roku się odbyło ;))
Oto kilka moich zdjęć.









Można było zobaczyć jak powstają wyroby z filcu.



 Ulepić sobie coś z gliny.










Zobaczyć jak uzyskiwano się miedź z malachitu.