Przejdź do głównej zawartości

Wąchock po raz nie wiem który :)

Miejsce, które uwielbiam i w którym byłam tyle razy, że nie zliczę. Miejsce, które uspokaja (przynajmniej mnie) a jego ściany mówią wiekami historii.


Starałam się spojrzeć inaczej niż dotąd ... bardziej detalicznie.






 Jednak "rybka" aż podskakiwała w plecaku i piszczała: "mnie załóż! mnie!". Co było robić? Założyłam!


ooo... a tu ktoś w cieniu się ukrył ;)



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)