Przejdź do głównej zawartości

Ptasio - kwiatowy wschód

Będąc na Blue Art Vision wybraliśmy się pewnego razu na wschód słońca (wstanie o 2.30 wyjazd o 3.00 rano gdy spać poszliśmy około 23.00 ;p - czyli norma).
Jednak wschód nie zachwycał mgłami.

Co robić? Wracać? Nie bardzo ... Jechałam z "ptasiarzami" a oni się zaszyli w tych trzcinach i tyle było ich widać ;) Więc trochę roślinek pofotografowałam:



Na koniec ptasiarze (pozdrawiam serdecznie :) pokazali jak wabią ptaszydła, jak z nimi "gadają" tak, że nawet ja byłam wstanie "złapać" remiza:



:))

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)