Przejdź do głównej zawartości

uuufffff ....

I jeszcze raz: ufff.... Właśnie dobiegło końca kilka bardzo intensywnych dni. Najpierw koński plener na Ponidziu a potem drugi plener w Łódzkim - również z elementami końskimi. :)
Było konie, komary, woda w butach, upał, policjanci na koniach, pies liżący obiektyw, ogromna dziura w ziemi  ...i wiele innych rzeczy. 

Ale o tym wszystkim potem na razie ... jedno ujęcie.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)