Przejdź do głównej zawartości

Siena


W czasie fotowyprawy do Toskanii zwiedzaliśmy też Sienę. Miasto, które miało mnie oczarować. Jednak tak się nie stało. Może zbyt wiele oczekiwałam? W każdym razie to co skutecznie mnie zniechęcało to tłumy ludzi. Na każdym niemal kroku.
Wspaniała katedra, na której oglądanie tak się cieszyłam - ta kamieniarka!!! zostawiła wrażenie autostrady wycieczkowej - tyle osób się przewalało. O rozstawieniu statywu czy monopodu nie było co marzyć - ochrona skutecznie to uniemożliwiała - tylko wysokie iso i podpieranie ścian :)







Jednak gdy się trochę odeszło od głównego placu zrobiło się trochę spokojniej .... uuuufff...




Miasto i architektura - piękne, warte fotografowania ... ale te tłumy ...chociaż jak się dowiedziałam wtedy i tak było malo ludzi :D

Komentarze

  1. zdjęcia świetne (i katedra nawet prosta:) ), a rozczarowanie Sieną...też tak miałem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za ostrzeżenie :)

    A zdjęcia bardzo ładne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Siena zwiedzana przeze mnie w upał + tłumy += zero dobrych skojarzeń.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja byłam w Sienie następnego dnia po Palio, to dopiero były tłumy, ale klimat po zawodach też super. Na uliczkach drużyny w barwnych strojach, z fagami klubowymi(rodzinnymi), śpiewający wesołe piosenki, pokazy kręcenia tymi chorągwiami. Tłumy też czasem są fajne, tylko...ja wtedy jeszcze nie robiłam zdjęć:(
    Twoje są piękne, a katedra jest wyjątkowa, trzeba to przyznać, można się zagapić na długo, zwłaszcza z aparatem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Siena piękna jak i katedra ale te tłumy :( Widzisz Jolu ja całe życie uciekałam przed dużymi miastami i wielkimi zgromadzeniami - po prostu źle się w nich czuję :)

      Usuń
  5. Piękne miasto ale ilość turystow mnie przeraża. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Na faceliowym polu szczęścia

Muszę przyznać, że ostatnio zaniedbywałam bloga - ale nie dlatego, że nie robiłam zdjęć :)) Postaram się poprawić :)
Kilka zdjęć z wypadu z moim Małym Szczęściem na pole facelii.





Rydno 2017

Tradycyjnie jak co roku i tego roku się odbyło ;))
Oto kilka moich zdjęć.









Można było zobaczyć jak powstają wyroby z filcu.



 Ulepić sobie coś z gliny.










Zobaczyć jak uzyskiwano się miedź z malachitu.