Przejdź do głównej zawartości

WIOSNA!

Jest już od dwóch dni. Ale dopiero dzisiaj mogłam ją podziwiać w pełnej krasie. ROWER!
Wiosna + las + rower = świetne samopoczucie :))
Aparat tym razem wzięty raczej z przyzwyczajenia bo w południe wyjechałam ale i tak nie mogłam się oprzeć by nie spróbowac zrobić foty motylom - o tej porze roku wyjatkowo mało ruchliwe i płochliwe.




Fajnie było :D
Ciekawe jak bardzo będę jutro cierpieć :)

Podobno na północy wiosny jeszcze nie ma ;P


Komentarze

  1. Też miałem taki fajny prędkościomierz ale zgubiłem w lesie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Fanklub Katuli żąda nowych zdjęć z modelkami!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię rower i wypady w plener. Jeździsz na męskim?

    OdpowiedzUsuń
  4. Już 15 lat temu, na podstawie obserwacji, zacząłem się domagać zamiany zwyczajowych nazw "damka" i "męski". Pewnie dlatego, że sam nie cierpię rowerów z ramą. Poza tym kilku znajomych facetów również woli jeździć bez ramy zbyt blisko... hmm... wiecie czego! Za to ich żony i dziewczyny jeżdżą rowerami z ramą. Zresztą jadąc rowerem często mijam pary również jadące "odwrotnie". Niestety nie wiem dlaczego dziewczyny wybierają ramę, bo nie jestem dziewczyną. Mogę się domyślać, ale ponieważ wyobraźnię mam bujną, więc zakładam, że moje wyjaśnienie z podtekstem odbiega od rzeczywistości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alez to proste :) Do męskiej ramy bez problemu przyczepię statyw - w damce nie ma takiej możliwosci. Tak samo foteliki dziecięce - mamy taki fajny fotelik montowany na ramę miedzy siedzeniem a kierownicę - dziecko chronione przez klatkę rodzica a jak chce to może sobie położyc głowę na podgłówku na kierownicy. :))

      Usuń
    2. Czyli dobrze mówię, że nazwy powinny być odwrócone!
      :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Na faceliowym polu szczęścia

Muszę przyznać, że ostatnio zaniedbywałam bloga - ale nie dlatego, że nie robiłam zdjęć :)) Postaram się poprawić :)
Kilka zdjęć z wypadu z moim Małym Szczęściem na pole facelii.





Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Rydno 2017

Tradycyjnie jak co roku i tego roku się odbyło ;))
Oto kilka moich zdjęć.









Można było zobaczyć jak powstają wyroby z filcu.



 Ulepić sobie coś z gliny.










Zobaczyć jak uzyskiwano się miedź z malachitu.