Przejdź do głównej zawartości

Wizyta w reaktorze jądrowym Maria ...



...w Świerku pod Warszawą.
Wycieczka miała miejsce dzięki Norbertowi Gajlewiczowi i Digital Foto Video. Grupa pasjonatów fotografii najpierw wysłuchała wykładu profesora Ludwika Dobrzyńskiego:





Potem przebieranka w fartuchy, przejście przez aparaturę sprawdzającą ...
 
 



...i...



No i sterownia :









a potem: weszliśmy tam:



aparatura sterująca rdzeniami i promieniowanie Czerenkowa:








Na koniec słit focia na longhendzie :PP (zdjęcie Ania Małkowicz)


Komentarze

  1. Na ostatnim zdjęciu Atomowa Ka_tula :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Musi być porządnie chłodzona...

    OdpowiedzUsuń
  3. Buuu, zdjęć nie widać :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. no wiem - klątwa blogspotu. muszę się przenieść z blogiem :(

    OdpowiedzUsuń
  5. A nie możesz ich wstawić jeszcze raz?
    Reaktor Maria, to bardzo ciekawy temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wtedy polecą inne foty. Jak się przesiądę gdzie indziej to wrzucę ;)

      Usuń
    2. Wielka szkoda :(
      Bo u mnie jest teraz dyskusja o tym reaktorze...

      Usuń
  6. zawsze możesz baaardzo ładnie poprosić ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie: baaardzo ładnie proszę ;P
      I baardzo ładnie dziękuję!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…