Przejdź do głównej zawartości

Mała rzecz a cieszy

Rozstrzygnięcie konkursu  „Świętokrzyskie krajobrazy. Zachowajmy od zapomnienia”
 Wyniki



Zalew Brody pewnego dnia o wschodzie słońca :)

Komentarze

  1. Gratulacje! Prawie takie ładne jak te czachy w poprzednim wpisie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wyróżnienia! Bardzo klimatyczna fotka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jest klimat, ale osobiście wziąłbym sierp i wyciął te trawki w PDR;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jednym z warunków regulaminu było: bez ingerencji :) tu masz u mnie co z tego zrobiłam http://dfv.pl/gallery/d/3972704-1/DSC_6843_2_3_4_i.jpg :)

      Usuń
  4. no i dużo lepiej;)
    potwierdza to tylko, że regulaminy są bez sensu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale niestety trzeba ich przestrzegać :)

      Usuń
  5. Ładne... Osobiście bardziej podoba mi się ten obrazek od tego zmodyfikowanego z galerii na DFV :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) ja wole ten zmodyfikowany :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…