Przejdź do głównej zawartości

Podczerwona Kamienna

Co robić gdy słońce niemiłosiernie przygrzewa, jest samo południe i wokół ani śladu łagodnego światła? Opalać się, pływać? Niektórzy robią zdjęcia  a potem wysłuchują, że takie płaskie światło ... że nieładnie ... że ostre cienie...

Jednak można robić ciekawe zdjęcia i to nawet w samo południe - pod warunkiem posiadania filtra IR
Niestety wiąże sie to z koniecznością noszenia statywu chyba, że sie przerobi aparat na taki by rejestrował tylko podczerwień.

Tutaj zdjęcie z D60 i filtrem IR Hoya. Z całego wypadu niestety tylko to jedno mnie zadowala - zbyt silny wiatr był i poruszał gałęziami drzew i trawami.

No jeszcze jedno znalazłam - panorama z dwóch kadrów:


Komentarze

  1. ładna mroźna zima:) wiosną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam ten post to mi się przypomniała nasza dyskusja o pewnym zdjęciu ;P

      Usuń
  2. tak coś czułem przez skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez mi sie podoba. Jerry

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…