Przejdź do głównej zawartości

Niedzielny wschód na Brodach.

Noc z soboty na niedzielę - śnią mi się pięknie podświetlone chmurki o wschodzie. Co robić - wstaje o 3.50 i jadę na ten wschód :)) Dokąd? Na Brody - tam zawsze znajdzie się coś ciekawego do fotografowania.

I tak czekałam sobie na wschód razem z wedkarzami:







A chyba trzeba być niezbyt rozsądnym by najpierw wstawać na wschód by mieć piękne kolory a potem zamieniać je na BW.


Chmur nie było :( tylko mgła.

Komentarze

  1. Nooo Ci powiem, że wszystkie zarąbiste. Bez dwóch zdań. A że brak chmur... może Ty to widziałaś inaczej, ale mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Gdybyś nie napisała, że to Zalew Brody, to zapewne wielu myślałoby, że Skandynawia. Klasa!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)