Przejdź do głównej zawartości

Wąwóz Królowej Jadwigi


Wąwóz Królowej Jadwigi jest położony w południowo -zachodniej części Sandomierza.
Początek wąwozu znajduję się w pobliżu kościoła św.Pawła na Wzgórzu Święto- pawelskim. Wylot wąwozu znajduje się obok ul.Królowej Jadwigi, która nieco dalej łączy się z ul.Krakowską. Jest to rozległy wąwóz lessowy, najciekawszy  i zdecydowanie najładniejszy na terenie miasta. Powstał w wyniku erozji wodnej.

Długość wąwozu to ok. 500m. Maksymalna wysokość u jego wylotu wynosi ponad 10m   i tam ściany wąwozu są najbardziej strome. Zbocza wąwozu porastają drzewa liściaste: wiązy, lipy, klony, akacje. Krzewy to  głównie czarny bez.



Będąc w Sandomierzu warto go obejrzeć.


Komentarze

  1. Jakos nie dotaralam jeszcze do Sandomierza, aby przejsc wawozem Krolowej Jadwigi.... Moze w te wakacje...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  2. Mozna wiedziec jakim obiektywem osiagasz takie fajne zdjecia? Aparat, to oczywiscie D7000 - mam identyczny i z "rybich oczek" stosuje wylacznie Nikkora 10.5mm 1:2.8 G ED.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…