Przejdź do głównej zawartości

Radkowice

Zdjęcia z Radkowic już wrzucałam tutaj. W piątkowy wieczór skupiłam się na pięknym drewnianym kościele.


Zasypany śniegiem kościółek przyciąga wzrok fotografa :)

W środku - piękne wnętrze.

Po zmroku - bajkowy klimat :

I trochę gwiazd na dobranoc :)
Piękne, klimatyczne miejsce, z dala od głównych tras biegnący przez nasze tereny.

Komentarze

  1. Cudowne te zdjęcia :) Drewniane wnętrze Kościoła robi wrażenie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. W rzeczywistości jeszcze piękniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam zamiar jeszcze się tam wybrać - i bez pospiechu fotografować wnetrze :) bo jest co :) Piękna perełka z tego kościółka.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…