Przejdź do głównej zawartości

Wiwat Velbon :)

a raczej jego serwis :)

Jestem użytkowniczką statywu sherpa 600R firmy Velbon :) Dodam - zadowoloną użytkowniczką. Na statyw nie narzekam a w ostatnich dniach miałam kontakt z działem serwisu tej firmy.
Co się stało? W czasie ostatniej wyprawy  końcówka nóżki statywu utknęła i została w lodzie. No... trochę brzydkich słów użyłam, trochę się zdenerwowałam. Ale co robić? Kilka głupich pomysłów przyszło mi do głowy. Sklep, w którym kupiłam statyw, zignorował moje pytanie o te końcówki. Z resztkami nadziei ("a co mi tam!") zadzwoniłam do serwisu Velbona. I mówię co się stało.
Miły Pan z Serwisu Velbona (MPSV): - oczywiście, ze mamy
Ja: - uff... ile kosztowałaby dosłanie jednej? (bo może taniej kupić nowy statyw?)
MPSV - sama nóżka to koszt 4 zł, mieszka pani może gdzieś niedaleko?
Ja- niestety nie :(
MPSV a może jakiś sklep nasz ma Pani w pobliżu?
Ja - niestety nie :(
MPSV- to wyśle to Pani bez dodatkowych kosztów. Założy pani sama bez problemu. 
ja: szczęka na podłodze - sami wiecie jak to z serwisami....


Epilog:
Dzisiaj kurier przywiózł paczuszkę (na ich koszt).
Nóżka założona bezproblemowo :)

Sam transport był kilka razy droższy ale za to firma ma nowa wierną klientkę :))

ps:
Sklep się odezwał nóżki mogę dostać 49 zł/3 sztuki :). A serwis wysłał mi to za darmo :)


Komentarze

  1. Fajnie :)
    Też używam Velbona, tyle że 803r - dobrze wiedzieć, że w razie czego stają na wysokości zadania.

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba sobie kupie tego velbona, bo fajne fotki robi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. niełatwe życie ma Twój velbon ostatnimi czasy, co wnioskuje po zdjęciach, ale efekty bardzo dobre!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. statywy u mnie z reguły maja ciężkie życie :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Na faceliowym polu szczęścia

Muszę przyznać, że ostatnio zaniedbywałam bloga - ale nie dlatego, że nie robiłam zdjęć :)) Postaram się poprawić :)
Kilka zdjęć z wypadu z moim Małym Szczęściem na pole facelii.





Rydno 2017

Tradycyjnie jak co roku i tego roku się odbyło ;))
Oto kilka moich zdjęć.









Można było zobaczyć jak powstają wyroby z filcu.



 Ulepić sobie coś z gliny.










Zobaczyć jak uzyskiwano się miedź z malachitu.