Przejdź do głównej zawartości

Wąchock - po raz kolejny :)

Bo czy fotografowanie tam może się znudzić? :) Chyba nie :)

Kilka kadrów z wczorajszej wizyty w klasztorze ojców cystersów

Dormitorium:




Refektarz

I oczywiście Kapitularz:



Dziękuje za możliwość fotografowania  i pozdrawiam mieszkańców :)

Linki do wcześniejszych wpisów o ty miejscu:
http://fotografia-gritzmann.blogspot.com/2012/07/klasztor-cystersow-w-wachocku.html

lub tu: http://fotografia-gritzmann.blogspot.com/2011/11/kapitularz-w-wachocku.html


Komentarze

  1. piękne miejsce, wcześniej Wąchock kojarzył mi się tylko z kawałami, dzięki Tobie poznałam "ludzką twarz" tego miasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie zdj. bardzo ładne, ale mnie najbardziej podpasowały: przedostatnie i przedprzedostatnie...
    A ten Wąchock rzeczywiście jak widać to nie tylko "kawały"...
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny blog, dobre zdjęcia, sympatycznie tu. p-m.

    OdpowiedzUsuń
  4. (No to jeszcze raz, bo chyba się nie wysłało)
    Fajny blog, dobre zdjęcia, sympatycznie tu. p-m.
    I wesołych Świąt :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :))
      i wzajemnie :))

      komentarz czekał na akceptacje :) - ochrona przed spamerami :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…