Przejdź do głównej zawartości

Koprzywnica - Kapitularz


Na trasie Kraków-Sandomierz trafiamy do Koprzywnicy, niewielkiej dziś miejscowości, gdzie znajdujemy pocysterski kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny i św. Floriana. Zakonnicy przybyli na miejsce w 1185 roku, a ukończony kościół konsekrował w 1207 roku krakowski biskup Pełko.
Historia nie obeszła się z Koprzywnicą zbyt łaskawie, dlatego kościół i zespół budynków poklasztornych nosi ślady licznych przebudowań i remontów dokonywanych zgodnie z założeniami późniejszych stylów architektonicznych.
Największa przyjemność czeka poszukiwacza romańskich pozostałości czeka w dawnych zabudowaniach klasztornych. Tutaj bowiem zachował się w stanie niemal idealnym przepiękny, oparty na dwóch filarach kapitularz przekryty sklepieniem krzyżowo-żebrowym. Z dwóch podtrzymujących sklepienie filarów jeden zachował oryginalną głowicę.



strona klasztoru

ps. Niedługo więcej zdjęć z obiektu :)
inne zdjęcia obiektu

Komentarze

  1. Standaryzacja jak widać, to nie jest bynajmniej współczesny wynalazek. W średniowieczu nawet i ślepy braciszek zakonny zawsze wiedział gdzie co jest, obojętnie do którego klasztoru Cystersów został przeniesiony. Dwa filary, schodki, biforia - dokładnie wszystko na miejscu.
    Extra odkrycie ! Gratuluję - bo jest czego gratulować.
    ZBÓJ SZYDŁO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Praktycznie kopia Wąchocka :)

      Usuń
  2. Klimat jak z Gry o Tron! Rewelka

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…