Przejdź do głównej zawartości

U Franciszkanów w Chęcinach - ciąg dalszy

Dzisiaj ciąg dalszy zdjęć z klasztoru ojców Franciszkanów w Chęcinach.
Zapraszam do zajrzenia za klauzurę:

1. Korytarz klasztorny:

2. Cela klasztorna:

3. Wirydarz - tym razem z dołu:

4. Kościół:

5. Kościół:

6. Kościół

7. Kaplica św. Leonarda z zewnątrz:

 8. Kaplica św. Leonarda:


9. Mury 

 10. No i czy można pojechać do Chęcin i nie zrobić chociaż jednego ujęcia zamku? :)


pierwsza część zdjęćPozdrawiam :)

Komentarze

  1. ciekawa sesja zdjeciowa w milej sytuacji dziekuje z pozdrowieniem adamko

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne kadry, pierwszy od góry bdb

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo mi się podobają te zdjęcia. MOgłabym zapytać jakim paratem i obiketywem były robione?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki.
      Większość tu to rybie oko 8 mm, Poza tym Nokkor 50mm 1,5 i sigma 17-70.

      Usuń
  4. Świetne kadry. Doskonała pora dnia, ach zazdroszczę Ci tych miejsc i możliwości bycia w nich.

    Pozdrawiam

    Ela Stegenko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - sprawa jest prosta - przyjeżdżaj to zabieram Cie w podobne miejsca :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…