Przejdź do głównej zawartości

Góra Miedzianka

Co można robić w sobotę rano? Ano wstać o trzeciej i jechać na zdjęcia.  Tym razem wybrałam się na Miedziankę (niedaleko Chęcin).
Miedzianka jest niewysokim wzniesieniem o trójzębnym szczycie (354 m n.p.m.), które  wyraźnie zaznacza się w okolicznym krajobrazie. Zbudowana z białych, mocno spękanych, bardzo malowniczych wapieni dewońskich oraz pokryta miedziano-czerwoną glebą.
Od czasów królowej Bony wydobywano tam kruszce i dlatego zbocza Miedzianki poorane są szybami, sztolniami, zagłębieniami. Wchodzenie do szybów bez przewodnika jest zabronione - nie są one zbyt bezpieczne.W 1958 utworzono na górze rezerwat geologiczny.
 Na stokach Miedzianki, w gruzie skalnym z wyrobisk, można znaleźć okazy wapienia ze związkami miedzi o intensywnej zielonej lub niebieskiej barwie. Na wschodnim stoku góry, w kamieniołomach można znaleźć malachit i azuryt.
A z jej szczytu rozciąga się piękny widok okraszony w oddali wieżami Chęcin.




panorama  trzech ujęć:



Komentarze

  1. Fajnie masz. U mnie wszędzie płasko. Nigdy nie byłem na tej górze - chyba się wybiorę z jakimś profesjonalnym przewodnikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zapraszam ;-)
    Małe bo małe ale jednak górki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja małe też bardzo lubię ;-)
    Czasami małe są ciekawsze niż duże... :-)
    Co np. widać na załączonych obrazkach ;-)
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…