Przejdź do głównej zawartości

no i po wojnie!



Przez ostatnie 4 dni bawiłam się w korespondenta wojennego w strefie militarnej w ramach warsztatów Fotomilitary. Dzięki wielkie za możliwość uczestniczenia w takiej imprezie z tak bliska. Dało to możliwość spotkania wielkiej grupy pasjonatów i fotografii i militariów. Mieszkanie w 1000 osobowym obozie wojskowym, w namiocie i spanie na pryczach tez były niezapomnianym wrażeniem. Nawet chrapiących i cmokających na chrapiących współlokatorów wspominam jako świetną zabawę. No a kto z was miał okazję wejść do środku działającego Shermana? :)
Wybuchy, konie, czołgi, świetna zabawa w bazie wietnamskiej - Napalm Beach Party gdzie zgodnie bawili się "Polacy", "Amerykanie", "Czerwonoarmiści" z "Niemcami" a pomiędzy nimi "prasa" :), przesympatyczni, pozytywnie zakręceni ludzie obok ... czego chcieć więcej? Na dodatek SIGMA użyczyła cały batalion obiektywów, z których kilka było porównywalnych szerokościowo z lufami czołgów a lufa 300-800 była szersza od najszerszej lufy czołgowej :) Oby tylko zdjęcia okazały się chociaż w połowie tak dobre jak mam nadzieję :D

Dzięki wielkie dla Sławka Skalskiego za organizację!



zdjęcia ze Strefy tu oraz tu.
Zapraszam

Komentarze

  1. No, wreszcie zobaczyłem to słynne zdjęcie z wnętrza Shermana:) Chyba pierwsze w historii zrobione obiektywem 8-16 w tym typie czołgu. Kongratulejszynz!

    OdpowiedzUsuń
  2. poprawka - rybka 8mm :)

    dzięki

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…