Przejdź do głównej zawartości

Kopiec Salve Regina w Sandomierzu





Rozpala ciekawość. Prowokuje legendy. Kryje w sobie tajemnicę, którą nie chce się podzielić z czlowiekiem. Zadziwia. Przyciąga nieznanym. Jeden z czterech największych kurchanów w Polsce – Salve Regina w Sandomierzu.
Kurhany to ogromne kopce ziemne, jakie nasi przodkowie sypali w sobie tylko znanych celach. To właśnie w okolicach Sandomierza znajduje się największe skupisko kurhanów w kraju. Nie wiemy dlaczego akurat w tym miejscu występują one tak licznie ale przy ówczesnych środkach technicznych takie przedsięwzięcie budowlane nie było rzecza prostą. Wymagało ono społecznego zorganizowania i współdziałania wielu ludzi.
Kurhan zwany Salve Regina to chyba największa tajemnica Sandomierza. Jego szczyt wieńczy XIX wieczny krzyż z figurą Matki Boskiej pod którą wyryto napis “Salve Regina”. Legenda twierdzi, że:
"Po wymordowaniu 49 dominikanów (z koscioła p.w. Św. Jakuba), wół klasztorny, wyrwawszy się z obory, pognał za oddalającymi się pohańcami, by ich choć rogiem ubóść, a nie mogąc ich dopędzić, ponad brzegiem Wisły, na wzgórku, zatrzymał się, jęknął boleśnie i grzebiąc nogami usypał kopiec (o ćwierć mili od miasta leżący), a na nim rogiem wypisał: Salve Regina! Napis ten do dziś dnia tam widny, nie zarasta trawą."
("Księga Świata", Warszawa 1859);
Inna legenda mówi, że to mogiła Sudomira – legendarnego założyciela Sandomierza, jeszcze inna, że wodza tatarskiego albo wręcz przeciwnie, że to zbiorowa mogiła ofiar jednego z najazdów tatarskich.
Jednak pochodzenie kopca jest ciągle niewyjaśnioną zagadką. Jego wysokość to około 11 a średnica – 40 metrów. Przeprowadzone badania potwierdziły, że jest to dzieło rąk ludzkich: naturalne wzgórze zostało podsypane i uformowane do obecnego kształtu. Dzięki sondowaniu wiemy, że kopiec zbudowany jest z innych materiałów niż występujące w jego najbliższym otoczeniu. Warstwy ziemne układają się poziomo i urywają na niższych partiach stoku jakby zostały odcięte. Budowniczowie nadali mu kształt charakterystycznego ostroboku o podstawie trójkątnej. W obrzędowości dawnych plemion trójkąt łączony był z magią płodności. Być może wzgórze to pełniło funkcję kultową w czasach plemiennych czy nawet wcześniej. Lokalna nazwa miejsca na którym stoi kurhan to “Kąty” co zdaniem profesora Jerzego Gąssowskiego wiąże się z pojęciem kąta – równoznacznym domostwu ale również oznaczającym świątynię pogańską. Charakterystyczne jest jego usytuowanie – z dala od osad ludzkich. Nie znaleziono, jak dotąd, żadnych artefaktów potwierdzajacych funkcję kopca. Nie jest to jednak wyjątek. W innym pogańskim miejscu kultu – Górze Grodowej koło Tumlina – wewnątrz wałów kultowych też nic nie znaleziono.
Dla wyjaśnienia czym były kurhany naiwnym wystarczają legendy. Ci mniej łatwowierni starają się dociec, a raczej dogrzebać, do prawdy historycznej. Ten obrośnięty legendami obiekt został jak dotąd przebadany jedynie metodą powierzchniową oraz przez nawierty. Ze względu na rozmiary kopca, nie przeprowadzono na nim prac wykopaliskowych. Kto wie, czy broniący do tej pory swojej tajemnicy kopiec pozwoli kiedyś ją sobie wydrzeć. Być może nie. A nam nadal pozostaną domysły i fantazje.

Komentarze

  1. zawsze jak jestem w Sandomierzu to tam zaglądam. To miejsce ma moc.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Na faceliowym polu szczęścia

Muszę przyznać, że ostatnio zaniedbywałam bloga - ale nie dlatego, że nie robiłam zdjęć :)) Postaram się poprawić :)
Kilka zdjęć z wypadu z moim Małym Szczęściem na pole facelii.