Przejdź do głównej zawartości

Trzylatka na Łyścu

Trwa "zarażanie" mojej latorośli uwielbieniem wędrowania. Na razie łatwe rzeczy typu Łysiec. Pochwalę ją, że na szczyt wchodzi w godzinę (w tym dwa krótkie postoje) i nie są jej straszne "schody" Jagiełly :-) Oczywiście Buba wchodziła z nią :) Dodam, że negatywny "rekord" wejścia na Łysiec Drogą Królewska wynosi 1godzinna 50 minut (po odliczeniu postojów) i należy do uczniów pewnego gimnazjum z C...

Niestety ruch samochodowy na Łyścu taki (zwłaszcza w niedzielę), że niedługo chyba park wykarczują by się te wszystkie samochody mogły tam zmieścić.

Martwi mnie też całkowite zapomnienie o cmentarzu na Bielniku. Opcja polityczna - opcją polityczną ale ci ludzie zginęli w tak strasznych warunkach, że należy im się chociaż odchwaszczony cmentarz.

Komentarze

  1. raz szłam - pamiętam to podejście!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)