Przejdź do głównej zawartości

Zamek biskupi w Bodzentynie


Wczoraj wieczorem odwiedziłam malownicze ruiny zamku biskupów krakowskich w Bodzentynie. Nie pomyliłam się - około 1600 kilometrów kwadratowych ziem w rejonie dzisiejszego świętokrzyskiego przez wieki było własnością biskupów krakowskich. Dobra te były zwolnione ze wszelkiego rodzaju obciążeń na rzecz państwa.
Zamek powstał w połowie XIV wieku.


30sekund:

no i panoramka

 ps. co tam 1/13 sekundy! ... 10 sekund bez ruchu to jest to :D



Uwielbiam mój szary filtr! :D

a tu jeszcze hdr (mam nadzieję, że nie wpadłam w dziurę;DD) tym razem rybką zrobione.




Komentarze

  1. Ha - muszę kiedyś się pobawić z szarakiem :)
    PS - to drugie wygląda trochę jak IR - super!

    OdpowiedzUsuń
  2. z szarym filtrem jest fajna zabawa :D

    OdpowiedzUsuń
  3. te chmury na ostatnich to bajka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie...
    Bardzo lubię takie ruiny zamków...
    Takie miejsce + Twój ulubiony długi czas ekspozycji = niezły klimat :-)
    Pzdr. serd.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze dwie fotografie - genialne!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…