Przejdź do głównej zawartości

Wschód nad Kamienną w Wąchocku

Pobudka o 4 rano i wiuuu na rower do Wąchocka nad Kamienną. Jadę, patrzę po drodze - nie ma mgły :( No cóż, mówię sobie, za to jest mila przejażdżka. Jestem już przed samym Wąchockiem i widzę, że coś nieśmiało się bieli nad rzeką.

1.
Mgły ścieliły się jak rzeka mleka. Ale niestety, stopniowo tego mleka ubywało.

2.

3.Gdy przyszedł wschód pierwsze promienie słońca jeszcze delikatnie rozpraszały sie we mgle.

Ale mgła bardzo szybko przed tym słońcem uciekała.
4.

Tak, że szybko nie było po niej ani śladu.
5.

Zaczyna się kolejny upalny dzień :-)

no i mój pojazd :)

Komentarze

  1. Piękne zdjęcia. Wszystkie. Faworycie, to dwa pierwsze, ale na dobrą sprawę zazdroszczę każdego, jak i samych możliwości - u mnie nie uraczysz takich rzeczek, jezior etc. Nawet w promieniu 10 km nic nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  2. no ale Bydgoszcz nad rzeką leży.
    Wiec chyba coś by się znalazło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie. Gratuluję zdjęć i wytrwałości aby tak wcześnie wstać :) Spać nie mogłaś? :P

    Jakich filtrów używałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szara połówka o miękkim przejściu cokina.

      Usuń
  4. Świetne zdjęcia! No i pełen szacun za pobudkę o 4-tej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 4-tej to i tak się wyspałam :-)) o 3-ciej tez się wstawało :DDD

      Usuń
  5. Pięknie, pięknie... widzę, że spać się nie chce rano.. ;-)
    Zdjęcia oczywiście ładne, ale dla mnie osobiście brakuje trochę kontrastu.
    Ale to moje zboczenie, ja po prostu lubię z mocnym kontrastem... ;-)
    Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)