Przejdź do głównej zawartości

Zimowy Łysiec

12 stopni na minusie to doskonały czas na wyprawę w górki - oczywiście według mnie :)
Zabrałam więc sprzęt i wybrałam się na Łysiec. Wchodziłam od Nowej Słupii - chciałam zobaczyć jak w zimowej szacie wygląda nasz Ent - czyli Buk Jagiełły.



Potem było tylko lepiej, ośnieżone drzewa i kapliczki.



a w końcu i sam klasztor łysogórski




Oczywiście, obowiązkowo była wizyta na Gołoborzu:

Na koniec na rozgrzewkę do klasztoru na grzane wino i gorąca czekoladę :)) I do domu.

Komentarze

  1. Te zdjęcia, to Ty chyba sprzed roku wrzucasz. Nawet niedużej warstwy śniegu tej zimy nie widziałem :( Owszem, coś tam padało, ale tyle, co kot napłakał.
    Faworyt: 2.
    Pięknie na Twoich zdjęciach, ale czy to jakaś nowina? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. :)))
    Tegoroczne - trzeba tylko przyjechać w świętokrzyskie :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam.
    Bardzo piękne zdjęcia. Krajobrazy i przestrzenie takie jak najbardziej lubię. :-)
    Rejon świętokrzyski jest dla mnie zupełnie nieznany. Nigdy nawet nie przejeżdżałem przez te tereny. :-( A widzę u Ciebie, że chyba warto się tam wybrać.
    Tym bardziej chętnie pooglądam i poczytam sobie Twój blog. :-)
    Pozdrawiam serdecznie...
    P.S. Pozwoliłem sobie dodać Twój blog do moich ulubionych, obserwowanych. :o)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czarny poniedziałek

W dniu dzisiejszym w Starachowicach podobnie jak i w całej Polsce odbył się protest kobiet.
Oto kilka ujęć.







Jeszcze jeden wschód ...

...niby jeden z wielu ale jednak bardzo szczególny - bo dziecko chciało wstać o trzeciej nad ranem by pojechać i zobaczyć wschód słońca latem. Byłyśmy w Wąchocku. Takich chmur to jeszcze na zdjęciach nie miałam. Fotografowałam mało z wiadomych względów i z wiadomych względów nie brałam statywu ;) To jeden z najfajniejszych  moich wschodów!





Mała pozdrawia wszystkich śpiochów ;)

Świętokrzyskie świętojańskie

W tym roku, jak co roku, grupa maniaków fotograficznych razem z Ewą i Piotrem, najechała teren Świętokrzyskiego. Było gorąco, bardzo gorąco i jeszcze goręcej.
Były i piękne pola i stary klasztor i stare samochody ... a także sporo rozmów o fotografii - to jest najfajniejsze.

Pierwszy dzień zaczęliśmy od fotografowania klasztoru ojców cystersów w Wąchocku - kopalnia kadrów i jak przyjemna atmosfera a i klimat bardziej zdatny do życia niż poza murami (10stopni różnicy temperatury!)

Na zachód słońca polowaliśmy na malowniczych, pofalowanych polach tuż za progiem gospodarstwa gdzie spaliśmy.


Wschód to było wyzwanie ... trzeba było wstawać po około trzech godzinach snu bo wyjazd był o trzeciej rano i jechaliśmy na Łysą Górę.



Następnie pojechaliśmy na Wielki Piec w Starachowicach. Tam oprócz stałej, niezwykle fotograficznej ekspozycji, mogliśmy fotografować zlot starych samochodów. Po obiedzie - zabytkowa chałupa Czernikiewiczów w Bodzentynie, a zachód - znowu na polach - tylko kawałek dale…