Przejdź do głównej zawartości

o czarownicy ...

Od paru lat u mnie na ścianie wisi coś takiego:





O czarownicach jeszcze się tu sporo informacji pojawi :-) 

Komentarze

  1. Jakimże cudem na dokumencie wydanym w 2004 roku jeden z punktów mówi o czymś, co wydarzyło się w 2005 roku? To jakieś CZARY!!! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ;PPP "wynik badania - nie dotyczy" po prostu jestem taka straszną wiedźmą, że postanowiona zrezygnować z badania miotła ;PPP

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego nie neguję :))))
    W sumie jasnowidztwo pasuje do czarów i uroków :)
    Pozdrowienia dla Świstuna, Pośwista i Pogody!

    OdpowiedzUsuń
  4. Córka ma podobny, tylko odwrotny :) W Oudewater w Holandii jest średniowieczna waga, na której sprawdzano, czy podejrzana jest czarownicą. No i wystawiają certyfikaty. Córka była bardzo rozczarowana, jak dostała certyfikat, że waży normalnie i że nie jest czarownicą. Na szczęście pani od ważenia chyba średnio wie, co jest napisane w certyfikacie i wpisała wagę w kilogramach, a formularz podaje jako jednostkę funty, więc wytłumaczyliśmy córce, że z pewnością jest czarownicą, bo żaden normalny człowiek przy jej wzroście nie mógłby ważyć 30 funtów. Ewa przy okazji też się załapała na czarownicę - też z powodu oczywistej niedowagi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nieźle ;-))) jeżeli przyjedziecie w moje górki to sprawdzimy czy to czarownice czy nie ;) (tylko nie wiem co lepsze ;P )

    OdpowiedzUsuń
  6. Już możesz tankować miotłę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Na faceliowym polu szczęścia

Muszę przyznać, że ostatnio zaniedbywałam bloga - ale nie dlatego, że nie robiłam zdjęć :)) Postaram się poprawić :)
Kilka zdjęć z wypadu z moim Małym Szczęściem na pole facelii.





Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




Rydno 2017

Tradycyjnie jak co roku i tego roku się odbyło ;))
Oto kilka moich zdjęć.









Można było zobaczyć jak powstają wyroby z filcu.



 Ulepić sobie coś z gliny.










Zobaczyć jak uzyskiwano się miedź z malachitu.