Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jak konie w galopie ...

... czyli wizyta w Stajni Artystycznej Marcinków i niewątpliwa przyjemność fotografowania dwóch pięknych i zdolnych dziewczyn: Dagmary Marzec i Matyldy Kowalik na dwóch równie pięknych koniach Promisie i Producencie.








To tylko ułamek spośród zrobionych wtedy przeze mnie zdjęć ... trzeba przyznać, że migawka się grzała :)

Wszystko w ramach warsztatów Czarowne Świętokrzyskie
Najnowsze posty

Modliszewice

Ostatni weekend wraz z grupą foto-zapaleńców pod wodzą Ewy i Piotra spędziłam w Modliszewicach. Przez trzy dni jeździliśmy po okolicy i fotografowaliśmy wszystko co wpadło w obiektyw. Same Modliszewice fotografowaliśmy i w dzień i w nocy. Oto kilka kadrów.

Noc w środku wioski, fajny zameczek, bezchmurna, bezksiężycowa noc i żółte latarnie w tle zamku... co robić? Jak żyć? Wykonać dwa naświetlenia i złożyć w całość. Ruinki doświetlane były z boku latarką (jedną!)
Oto efekt :)



Ten sam zamek, ta sama noc. Rybka, jedno naświetlenie. Zamek doświetlany latarką z prawej, drzewo drugą latarką z lewej strony :)


 Ten sam zamek rankiem. Panorama w pionie z dwóch kadrów.
Trzeba przyznać, że mieszkańcy bardzo życzliwie potraktowali naszą grupę. Przyjemna, spokojna, miejscowość.

Rydno 2017

Tradycyjnie jak co roku i tego roku się odbyło ;))
Oto kilka moich zdjęć.









Można było zobaczyć jak powstają wyroby z filcu.



 Ulepić sobie coś z gliny.










Zobaczyć jak uzyskiwano się miedź z malachitu.




dwór w Modliszewicach

Wczoraj w samo południe odwiedziłam ruiny dworu obronnego z XVI wieku w Modliszewicach wybudowanego przez Andrzeja Dunina - Modliszewskiego. W związku z koniecznością fotografowania w pełnym słońcu uciekłam się do podczerwieni.



Chmury pięknie zagrały. Pięćdziesiąt metrów od ruin jest hotel, który na najbliższych warsztatach będzie naszą bazą wypadową.

Radkowice po raz nie wiem który :)

Bardzo lubię to miejsce - klimatyczny drewniany kościółek położony w urokliwym miejscu. Wielkanocny wieczór spędziłam marznąc, fotografując go ponownie :)




białe pięknoty ...

... zwane też czasami przeze mnie "sępami".
Jak zwał tak zwał jednak łabędzie w porannej mgle prezentują się pięknie :)







Z dzisiejszej, porannej wyprawy :)